Chociaż dzieli nas ptaków przestrzeń
Chociaż dzieli nas ptaków przestrzeń
i nieba wszystkie odcienie,
wciąż się pochylam nad Tobą
i zbieram w obłoków żagle,
każde Twoje westchnienie.
A potem wypuszczam je wolno,
kładąc się pod wysokim drzewem,
zamykam oczy i słucham
jak szeleszczą Twoim ciepłym oddechem.
Wciąż się pochylam nad Tobą
gdy łzy po Twych policzkach płyną,
z szarych chmur wycinam chusteczki
i twarz delikatnie nimi ocieram,
by potem je rozwiesić nad moją doliną.
I siadam wtedy pod drzewem wysokim,
gdy krople z chusteczek na ziemię spadają,
w niemym zachwycie rośnie me serce,
widząc jak od łez Twoich,kwiaty zakwitają.
Lecz gdy się śmiejesz cicho lub głośno
to Ty, nade mną się pochylasz,
szczęśliwy leżę pod wysokim drzewem
i patrzę jak na wschodzie
słońce najpiękniejsze dla mnie wychylasz.
Autor grafiki: Duch
Autor wiersza: Damakarro
Wiersz ten powstał w podobnych okolicznościach, jest piękny i pomyślałam, że bardzo tu pasuje.